Aleksandra Zbierska - Veseli

plusnęła o cement i podwórze zalało światło.
i zgasło. ktoś na górze zamknął drzwi. a teraz schodzi
po schodach ciskając przekleństwa – co to za cholerny
dom! rozpostarł wyżętą szmatę i ściągając z posadzki
brunatną wodę klepnął się w czoło, westchnął, a potem
podniósł kubeł i ruszył dalej w swoją drogę – po schodach,
na piętro, gdzie strasznie zawył: właśnie!

to, co robię, nie jest moją poetyką, poezją, dzięki której
jestem wolny! przynajmniej nie myślę. i myje
te swoje sztuczne kwiaty, jak ci, co uprawiają winorośl,
jak ci, co okopują ziemniaki i warzywa, jak nowożeńcy,
którzy jedzą zupę z jednego talerza – jedno oko,
oboje oczu, jeden ząb, cała szczęka, ot co! – przesunął
po szyi kantem dłoni. a ja wyciągam ręce, macam

klamkę, ale nie mogę otworzyć drzwi! podchodzę
do okna i widzę całe to podwórze na dole, wysoką ścianę,
siebie z zewnątrz… drobne uderzenie. i znów mnie unosi
aż pod niebo rozłamany łoskot. ludzie z piętra boją się
zejść do piwnicy, a wychodek jest na dworze! a ci
z drugiego chlają i jest im obojętne, że właśnie w tej chwili
pochyla się nade mną gość i pluje przez zęby: jestem

w pracy, rozumie pan? tryknęłyśmy się czołami.
teraz wszystko stanęło mi przed oczami. mam na sobie
coś rozdartego, właściwie jest ciepło, a ja zamarznięty
na kamień. a tam to miłe okno. i zakręciło mi się w głowie…
słońce przesuwa się, to i ja przesuwam się w ślad
za nim, aż cień zaczyna mnie przepoławiać. a później
odcina mi głowę wiele razy – coś pięknego! – bukiet

idzie w moją stronę. w zamrażarce. osobiście…poprawiam
te róże, a ty idziesz sobie na zakupy. wyrzucasz
pieniądze na fryzjera i kozaki. a teraz wracasz do domu
późno i do tego z bukietem róż…

*
FB_IMG_1479334080631

Aleksandra Teresa Rybaczyk - Zbierska– ur. 06.06.1968, laureatka wielu konkursów literackich min. konkursu im. Jacka Bierezina Łódź 2008 (wyróżnienie honorowe), a także I Konkurs na zbiór wierszy imienia SCHERFFERA VON CHERFERSTEINA Brzeg 2008, którego pokłosiem jest debiutancki tomik pt.: „Wibrujące ucho”. W 2009 roku wychodzi „Panoptikon” (Wyd. Black Unicorn). Obecnie calkowicie oddana poezji gotowania, jako szef sekcji śniadaniowej w Cafe & Lunch Lavenda w Poznaniu.

Komentarze

Popularne posty