niedziela, 6 listopada 2022

Frączek-Biłat, Czekańska, Jansson, Ginko, Kamieńska, Szymborska, Kolańczyk, Będkowska-Kopczyk, Wierzchucka, Woolf, Plath, Chotomska, Janas-Dudek, Saraniecka

 I

Ewa Frączek-Biłat
wędrówka ciał
sturęka słonica na macie była jak obietnica
wschodów i zachodów wszystkich
możliwych wszechświatów,
księżyców w pełni, kolorowych planet.
tak właśnie głos instruktorki kazał mi czuć
palce u nogi, wdzięczność do obu nadgarstków.
i wtedy z mocą wskazówki
sylwestra na time square
zaczęła się reinkarnacja.
*
o cholerny zachodzie, dowcipnisiu z greckiego
klasztoru, co przeniosłeś mi ciało w feudalizm
i budziłam się chłopem stulecie po stuleciu, chłopem
co doczekał się córki akurat wtedy
gdy przyszli bolszewicy.
a potem żonglowałeś mi jaźnią
wtopioną we wszystkie tkanki jak
pejcze w plecy żarliwych pokutników
i tańczyłam po epokach, wracałam spocona
do ogólniaka, budziłam się feministką z różowym
różańcem macicy, budziłam się zmęczonym
zelenskim, którego tam wcale nie lubią
choć polskie memy mają inną rację.
a gdy krzyczałam o trochę buddy, trochę
mleka roślinnego, trochę czystej nirwany
odrzekłeś tubalnie, ze szkiełkiem i okiem
w trójkącie, że czeka na mnie jedyne
chill out przerwy-tetmajera
chrystus na krzyżu
i muzyka klasyczna.
*














Urodzona w Lublinie w roku Orwella, oba fakty uważa za nieprzypadkowe. Nie reprezentuje żadnego nurtu, utożsamia się sama ze sobą. Na co dzień pisze krótko, szybko i mało. Autorka trzech książek poetyckich, z których dwie – Reorientacja (2017) i Niedoskonałości (2019) były wydane jako nagrody w ogólnopolskich konkursach poetyckich. Chciałaby napisać książkę historyczną i wrócić do rodzinnego miasta na zawsze.


II
Maria Czekańska - III miejsce
Pracująca dama
Rzuciłam dziś czerwono-białą flagą
pod odpryśnięte lakierowane buty.
Rozciągały się z czasem, uwierają, nie potrafię ich zdjąć.
W nich w piątej klasie prosiłam, by wyjść, bo nie mam podpasek.
W nich w szkole kłóciłam się, by nie kazać mi się uśmiechać.
W nich poszłam do pracy z dużo za niską pensją.
W nich szykuję dzieci i błagam o alimenty.
W nich szykowałam ostatni wieniec.
W nich chodzę na strajki.
W nich wybieram trumnę.
W nich będę chodzić bez przerwy,
bo w Polsce nie ma urlopu
od bycia kobietą.
*



















Maria Czekańska - poetka przed debiutem książkowym. Dotychczas publikowała m.in. w "Odrze”, „Wizjach”, Liberté!, “Przekroju”, i „Babińcu Literackim”. Jej pasją jest chodzenie na skrajach. Jest autorką kilku wywiadów, które przeprowadziła m.in. z Elką Łapczyńską, Zofią Bałdygą, Iją Kiwą czy Piotrem Janickim. Urodziła się w 1995 r. Mieszka na Śląsku.


III
Tove Jansson
*
Któregoś wczesnego ranka w Dolinie Muminków Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę.
Taki wymarsz zawsze jest nagły.
W jednej chwili wszystko się zmienia, temu, kto odchodzi, zależy na każdej minucie, szybko wyciąga namiotowe śledzie i gasi żar, zanim ktokolwiek przyjdzie przeszkadzać i wypytywać, i zaczyna biec, w biegu zarzucając plecak, i wreszcie jest już w drodze, raptem spokojny niczym wędrujące drzewo, na którym nie rusza się ani jeden liść. Tam gdzie stał namiot, świeci pusty prostokąt trawy.
Później, kiedy zrobi się dzień, zbudzą się przyjaciele i powiedzą: Odszedł, widać jesień się zbliża.
*
Spokojne przechodzenie jesieni w zimę wcale nie jest przykrym okresem. Zabezpiecza się wtedy różne rzeczy, gromadzi się i chowa jak największą ilość zapasów. Przyjemnie jest zebrać wszystko, co się ma, tuż przy sobie, możliwie najbliżej, zmagazynować swoje ciepło i myśli i skryć się w głębokiej dziurze, w samiutkim środku, tam gdzie bezpiecznie, gdzie można bronić tego, co ważne i cenne, i swoje własne.
*
Czas płynął, a deszcz nie przestawał padać. Żadnej jeszcze jesieni tyle nie padało. Doliny wzdłuż wybrzeża nasiąkły wodą, która spływała z gór i pagórków, i ziemia butwiała zamiast wysychać. Lato wydawało się nagle tak dalekie, jakby go nigdy nie było, drogi od domu do domu wydłużyły się i każdy siedział schowany u siebie.
*
Nie przejmuj się, nie ma tu nic gorszego niż my sami.
Cytaty pochodzą z Doliny Muminków w listopadzie
Przełożyła Teresa Chłapowska
*


















Tove Marika Jansson (1914-2001) – fińska pisarka, malarka, ilustratorka i rysowniczka komiksowa pochodzenia szwedzkiego. Znana jest najbardziej jako autorka ilustrowanych przez siebie książek dla dzieci o Muminkach, które przetłumaczono na ponad trzydzieści języków.
Jej partnerką, poznaną w 1955, była przez wiele lat (aż do śmierci) graficzka Tuulikki Pietilä, która była też autorką wielu rysunków do jej książek. Pietilä była pierwowzorem jednej z postaci z książek Tove Jansson – Too-tiki występującej w Zimie Muminków i Opowiadaniach z Doliny Muminków.


IV
Agnieszka Ginko
Grzeczne dziewczynki ילדות טובות
Ma zaraz przyjść do nas pan Hitler,
ocenić, czy się dobrze sprawujemy.
A tu taki bałagan, porozrzucane ubrania,
A Ty, córeczko, את, בתי, jeszcze śpisz.
Trzeba posprzątać i być grzeczną,
bo niegrzeczne dziewczynki idą do gazu.
Ma tu zaraz przyjść pan Hitler w moim śnie,
ale co on robi w Jerozolimie
w sześćdziesiątym ósmym?
Zobaczy, że jesteś taka chuda,
bo szybko rośniesz.
Nie pokazuj żeber,
stój cicho i spokojnie,
i nic nie mów.
Twoja gładka szyja i szeroki nos
dobrze wyglądają.
Udawaj, że się schowałaś
we wnętrzu wielkiej ryby
i nie drżyj.
*


















Agnieszka Ginko-Humphries (ur. 1973) – poetka i pisarka, anglistka, laureatka ogólnopolskich konkursów poetyckich. Publikuje pod nazwiskiem Ginko. Za poezję i prozę dla dzieci otrzymała w 2015 ogólnopolską Nagrodę Guliwer w Krainie Olbrzymów. Wydała tomik wierszy „Kruche” (2017) nominowany do Lubuskiego Wawrzynu Literackiego i Nagrody A.Waśkiewicza Związku Literatów Polskich i „Modlitwę spod znaku Ryb" (2020), za który otrzymała Nagrodę A. Waśkiewicza. W 2022 ukaże się jej tomik „aż tyle”. Autorka pięciu wyróżnionych i nagrodzonych książek dla dzieci (poezja i proza). Tłumaczenia z zakresu kultury i sztuki publikowała min. w Gazecie Wyborczej, Dysonansach, Przekładańcu, wydawnictwach UJ i PWM, a także Zephyr Press, USA i Routledge, Wielka Brytania. Jej wiersze tłumaczone były na j.angielski, niemiecki, serbski i czeski. Redaktorka czasopisma "Pasje literackie" (2020-2021), współpracuje z czasopismem Pro Libris.


V
Anna Kamieńska
Skąd przychodzą umarli do snów ludzi?
Skąd przychodzą umarli do snów ludzi?
Rozsuwają ściany czasu,
Zjawiają się prawdziwi i czuli.
Pytają się z ogromnym zdumieniem:
Nie boicie się nas?
Gdzie przebywają wówczas, gdy nikt ich nie wspomina?
Gdy twarze ich zaczynają blaknąć
I myśl nasza nie tak łatwo przywołuje
Postać ich schyloną?
Którędy wiedzie droga umarłych do snów ludzi?
Z grobów znowu wyciągają ku nam ich ręce
Rzeczywiste i żywe.
Pragną naszych objęć i uścisków,
Jakby w nich ożywali na nowo.
I poprzez oczy nasze omglone snem
Szukają gwiazdy -
Tej jednej, która była gwiazdą ich życia.
Ostygło powietrze po ich oddechu,
Odebrzmiała fala głosu,
Ciało oddaje się ziemi solą, żelazem i wapnem.
Lecz żyją dłużej pod sennymi powiekami bliskich.
Stąd sięgają znowu do spraw życia,
Do drzwi, które tylekroć mijali,
Do stołów znaczonych odciskami ich dłoni,
Do strzępów mowy, do obrazów,
Które osadzają się w pamięci ludzkiej długo,
Jak muł skalny w głębokim dnie oceanu.
*



















Anna Kamieńska - poetka, pisarka, tłumaczka z języków słowiańskich, łaciny, hebrajskiego. Urodziła się w 1920 r. w Krasnymstawie, zmarła w 1986 w Warszawie. Uczyła się w liceum pedagogicznym, studiowała polonistykę i filologię klasyczną.


VI
Wisława Szymborska
Każdemu kiedyś
Każdemu kiedyś ktoś bliski umiera,
między być albo nie być
zmuszony wybrać to drugie.
Ciężko nam uznać, że to fakt banalny,
włączony w bieg wydarzeń,
zgodny z procedurą;
prędzej czy później na porządku dziennym,
wieczornym, nocnym czy bladym porannym;
i oczywisty jak hasło w indeksie,
jak paragraf w kodeksie,
jak pierwsza lepsza
data w kalendarzu.
Ale takie jest prawo i lewo natury.
Taki, na chybił trafił, jej omen i amen.
Taka jej ewidencja i omnipotencja.
I tylko czasem
drobna uprzejmość z jej strony –
naszych bliskich umarłych
wrzuca nam do snu.
*


















Wisława Szymborska, właśc. Maria Wisława Anna Szymborska-Włodek](ur. 2 lipca 1923 na Prowencie, obecnie część Kórnika, zm. 1 lutego 2012 w Krakowie) – polska poetka, eseistka, krytyczka, tłumaczka, felietonistka; laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury (1996), założycielka Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (1989), członkini Polskiej Akademii Umiejętności (1995), dama Orderu Orła Białego.


VII
Aneta Kolańczyk
***
od kilku dni nie dajesz znaku życia nie wiem czy badasz
dziesiąty krąg piekła miejsce wyrzutków i odmieńców
życiowych rozbitków Konradów Kordianów Giaurów
czy może umarłeś naprawdę razem ze swoją winą
i tym milczeniem powtarzasz jak mantrę – widzisz
mówiłem że możesz mi zaufać nie ufam
przede wszystkim sobie boję się widoku ruin
pogorzelisk widziałam to już tyle razy tyle razy
obracałam w nicość całe swoje życie z tobą
byłoby podobnie pewnie nawet gorzej oboje
mamy skłonność do autodestrukcji nie zbudujemy
żadnego domu możemy jedynie posadzić las
wypuścić kosy i zięby pić sok z brzozy
napar z gałązek świerku tulić się do drzew tak długo
aż pokryjemy się korą
*



















Aneta Kolańczyk, od czterech miesięcy wdowa, od urodzenia panna żałobna. Poetka. Pije za dużo kawy, je za dużo słodyczy. Fotografuje wschody słońca nad rzeką i ptaki.


VIII
Agnieszka Będkowska-Kopczyk
Haiku cmentarne
***
cmentarz na wzgórzu w Szybeniku
półślepe koty strzegą
spokoju zmarłych
***
otoczony refoškiem
cmentarz na słoweńskim Krasie
zbyt żywy, by gościć śmierć
***
bielski cmentarz ewangelicki
zdewastowane groby zmarłych
pokutują za czyny żywych
*


















Agnieszka Będkowska-Kopczyk –slawistka, tłumaczka i poetka. Tłumaczenia z literatury słoweńskiej publikowała w pismach literackich (m.in. „Studium”, „Arkadia”, „Pobocza”, „Dziennik Portowy”, „Opcje”). Autorka tłumaczeń wyborów wierszy Primoža Čučnika (Zapach herbaty, 2002), Petera Semoliča (Wiersze wybrane, 2003), Miklavža Komelja (Rosa, 2003), Alojza Ihana (Salsa, 2003) i Brane Mozetiča (To nie jest księga seksu, 2005) oraz powieści NatašyKrambergerNiebo w jeżynach (2020). Jako redaktorka i tłumaczka współpracowała przy powstaniu antologii Šestnajstslovenskihpesnic / Szesnaście poetek słoweńskich (2012) oraz Portret kobiecy w odwróconej perspektywie. 12 poetek z Czech, Słowenii i Ukrainy. Wraz z Primožem Čučnikiem tłumaczyła na język słoweński poezję Czesława Miłosza (Zvonovi pozimi: izbrane pesmi, 2008) i wiersze do antologii Akslop (2005). Swoje wiersze publikowała w Polsce w Wakacie, Śląskiej Sferze Gender, Babińcu Literackim, a w Słowenii w pismach „Apokalipsa” i „Vpogled” oraz antologiiOpazovanje v tišini ('Obserwacje w ciszy') portalu Poiesis. Współpracuje z niezależnym radiem Agora w Klagenfurcie, dla którego przygotowuje audycje związane z kulturami słowiańskimi.


IX
anna maria wierzchucka - II miejsce
włókna kłaczki przewody
„Dzień łapania za biust uczcijmy 20% rabatem na cały asortyment”
– z maila reklamowego od firmy GORTEKS
robotnica domowa
„myję podłogę w kuchni na czterech łapach w pozycji psa”
ścierka do pożogi
tani tragarz
bezpłatne dzieci wołanie
karpia w łeb i po krzyku
jeszcze tylko obowiązek gwałcicielski
żeby w spokoju uprać pościel
robotnica państwowa
na akord pochody przychody kary umowne śmierdząca komunikacja miejska odliczanie czasu wucetów
na akord klepanie po dupie przecież nic się nie stało to nasz najlepszy pracownik kubka po sobie nie
umyje bo się brzydzi pani jest kobietą pani to ogarnie odejmiemy pani z przerwy na akord „chusteczki
patriotyczne na łzy i smarki” na akord cięcia musi mnie pani zrozumieć weźmie pani do domu do buzi
śmierdząca komunikacja na akord się pani samozatrudni przykro nam kupiliśmy maszynę na akord na
pani miejsce na akord na akord na akord na akord na akord akord akord akord
bez odprawy
robota
gdyby mózg elektroniczny stworzył własną duszę
jakie znaczenie miałoby bycie człowiekiem.
android musi mieć super cycki inaczej przemysł
zbrojeniowy nie będzie inwestował. nadmierna specjalizacja
osłabia (taki powolny upadek). nielegalne gromadzenie
danych. reżim rewolucji oddala na plan dalszy
okołoneuronalny wirus. dyskusja z czołgiem.
symulowane wspomnienia są jednocześnie prawdą i fikcją.
stworzyłam cię cyborżko na moje podobieństwo. daję ci
kodeks etyczny i rozkaz zabijania wrogów postępu.
zbiorze elementów transssynaptycznych nałożę na ciebie
zestaw ograniczeń mojego widzimisię aż spowszednieją
modlitwy o ból neuronów. error w sektorze duszy.
kiedy raz zacznie się wątpić nie ma temu końca.
w kolejności pojawiania:
– cytat z wiersza „szczekać nie potrafię” Anny Świrszczyńskiej
– parafraza cytatu z wiersza bez tytułu Hałyny Kruk w tłumaczeniu Anety Kamińskiej
*



















wierzchucka dwojga imion, feministka, ateistka, osoba biseksualna, larwa, poetka, artystka
recyklingująca, babcia. mieszkała w irlandii, islandii i nowej zelandii, obecnie osiadła w kanadzie.


X
Virginia Woolf
*
Śmierć jest wyzwaniem. Śmierć jest próbą porozumienia się podejmowaną wtedy, kiedy ludzie zdają sobie sprawę z niemożności dotarcia do sedna, które - w sensie mistycznym - wciąż im umyka; w śmierci bliskość oddala się, zachwyt blednie, człowiek jest sam. Śmierć obejmuje ramieniem.
*
Dlatego nie lubię luster, które pokazują moją prawdziwą twarz. Kiedy jestem sama, często spadam w pustkę. Muszę ostrożnie stawiać stopy, żeby nie spaść z krawędzi świata w nicość. Muszę uderzać ręką w jakieś twarde drzwi, żeby przywołać się z powrotem do ciała.
*
Chodź, bólu, nasyć się mną. Zatop kły w moim ciele. Rozszarp mnie.
*
Zawinę teraz moje cierpienie w chusteczkę. Skręcę je mocno w kłębek. Pójdę do bukowego lasu. Zabiorę mój ból i złożę go na korzeniach pod bukami. Obejrzę go i wezmę w palce. Nie znajdą mnie. Będę jadła orzechy i wypatrywała jaj w jeżynach, włosy mi się splączą i będę sypiała pod żywopłotami, i piła wodę z rowów, i umrę tam.
Przeł. Krystyna Tarnowska
*



















Virginia Woolf (1882-1941) była jedną z najzdolniejszych i najciekawszych pisarek angielskich XX w., której twórczość ceniona jest do dziś. Popełniła samobójstwo topiąc się w rzece Ouse. Jej ciało znaleziono dopiero miesiąc po utonięciu i chociaż jej małżeństwo nigdy nie zostało skonsumowane, mąż do końca życia wypatrywał jej w ogrodzie, w którym rosły drzewa nazwane Virginia i Leonard.
Postać pisarki zainspirowała wielu twórców, a Nicole Kidman wcielając się w nią w filmie "Godziny" zrobiła to tak świetnie, że otrzymała Oscara.


XI
Sylvia Plath
Zamówiłam tę czystą drewnianą skrzynkę
zamówiłam tę czystą drewnianą skrzynkę
toporną jak stołek i zbyt ciężką by ją dźwignąć
mogłaby to być trumna dla karła
albo dla mocno zbudowanego niemowlęcia
gdyby nie panująca w niej wrzawa
skrzynka jest zamknięta i groźna
muszę z nią przebyć noc
nie mogę się od niej oddalić
nie ma w niej okien, więc nie widać, co jest w środku
tylko mały otwór z siatką, żądnego wejścia
przykładam oko do siatki
jest tam ciemno, ciemno
jakby się roiło od afrykańskich rąk
malutkich i ugniecionych na eksport
ciemnych w ciemności i wspinających się gniewnie
jak mogę je uwolnić?
najbardziej przeraża mnie hałas
niezrozumiałych zgłosek
są jak gawiedź rzymska
każdy z osobna niestraszny, ale razem, mój Boże!
wsłuchuję się w tę rozwścieczoną łacinę
nie jestem Cezarem
zamówiłam skrzynkę pełną szaleńców
mogą sobie umrzeć, ale muszę ich karmić, jestem właścicielką
zastanawiam się czy są głodne
zastanawiam się czy zapomniałyby o mnie
gdybym po prostu otworzyła zamki, cofnęła się
i zamieniła w drzewo
jest tu przecież biedrzeniec w płowych kolumnadach
i są halki wiśni
mogłyby mnie tak zaraz nie rozpoznać
w mojej księżycowej sukni i żałobnym welonie
nie jestem źródłem miodu
dlaczego miałyby się skierować ku mnie?
jutro będę ich słodkim bogiem, wypuszczę je
skrzynka jest tu tylko chwilowo
Przeł. Julia Hartwig
*
"Boże, życie jest samotnością, pomimo wszystkich tych działających jak narkotyk rozrywek, natarczywego blichtru bezsensownych potańcówek, pomimo fałszywych uśmiechów, które wszyscy mają przyklejone do twarzy. A kiedy uda się znaleźć kogoś, przed kim można otworzyć duszę, to słowa, które się wtedy wypowiada, wprawiają w osłupienie – są takie wyblakłe, brzydkie, bezsensowne i osłabłe od zbyt długiego trzymania w ciasnej ciemnicy własnego wnętrza".
Sylvia Plath, Dzienniki 1950-1962, w przekładzie Joanny Urban i Pawła Stachury
*














Sylvia Plath ( 1932 - 1963) – amerykańska poetka, pisarka i eseistka, zaliczana do grona tzw. poetów wyklętych. Znana m.in. dzięki autobiograficznej powieści Szklany klosz. Jej poezja należy do nurtu poezji konfesyjnej.


XII
Wanda Chotomska
Motyl
Jednemu panu na skwerku
motyl siadł na gazecie.
A pan powiedział ponuro:
– I po co to żyje na świecie?
Ani to z pierza, ani to z mięsa,
z kwiatka na kwiatek się wałęsa,
na kotlet to się nie nadaje,
nie znosi tak jak kura jajek,
choćbyś i w ulu go zamykał,
nie da ci miodu do piernika,
nie daje mleka tak jak krowy
i jakiś taki – za kolorowy…
A dwaj poeci, patrząc,
jak motyl skrzydła rozchyla,
bardzo cichutkim szeptem
szepnęli do motyla:
– Gdyby nie było motyli,
my byśmy cię wymyślili.
I chronili przed tym panem,
chronili!
*











Wanda Chotomska (1929 - 2017) - "Mam taką specjalizację: jestem pediatrą w literaturze, na receptach wypisuję uśmiech" — mówiła o sobie, a w 1969 roku została uhonorowana Orderem Uśmiechu.
Napisała ponad 200 książek dla dzieci. Autorka setek wierszy i piosenek, pomysłodawczyni dziecięcych programów telewizyjnych, w tym dobranocki "Jacek i Agatka".


XIII
Barbara Janas-Dudek
świadoma tego co się tutaj odpierdala uroczyście przysięgam napisać
o ciemności, piętrach i szybkich pociągach
o życiu w oddzielnych mieszkaniach
o miłości i jej wyparciu
o zaprzeczeniach
tęsknocie do kogoś kto tu był, a teraz gdy go nie ma jest bardziej
o pożądaniu i kłamstwie
porzucaniu domu lub wychodzeniu z siebie
o poszukiwaniach nocy, dnia, pomieszaniu uczuć
trąbach powietrznych i efekcie cieplarnianym
o wyznaczaniu naturalnych granic i ich braku
niszczeniu prostoty
(szlachetna prostoto módl się za nami)
o wywyższaniu blichtru, zdań wielokrotnie złożonych
powtórzeniach, zapożyczeniach i parafrazach
wreszcie o dzieleniu, działaniu i byciu w ruchu
o ważności i jego braku
o spokoju wiecznym
amen
*









Barbara Janas-Dudek – poetka, organizatorka Portu Poetyckiego, autorka czterech książek. W 2019 otrzymała nominację w 7. Konkursie Poetyckim Fundacji Duży Format w kategorii po debiucie za projekt książki poetyckiej Mamidło, która ukazała się w 2020 roku nakładem Zaułku Wydawniczego Pomyłka i została uznana przez Babiniec Literacki za Najlepszą Książkę Roku 2020. W 2021 roku otrzymała statuetkę autorstwa Kazimierza Rafalika „Dobry Człowiek - Profesjonalizm & Bezinteresowność”, przyznawaną przez Fundację Otwartych na Twórczość z Poznania. W bieżącym roku, wraz z mężem, poetą Jackiem Dudkiem została laureatką Nagrody Prezydenta Miasta Chorzów w Dziedzinie Kultury.



XIV
Anna Saraniecka
Odjazd
Kupujesz najdroższy bilet i
Ustawiasz się do jazdy przodem
Lecz skąd możesz wiedzieć gdzie los ma początek swój a gdzie ma ogon
Przecież to nie ty rozkładasz te tory
Nie masz na to wpływu gdzie ich koniec
Myślisz jestem bóg wie jak wyjątkowy
Ale mylisz się...
Co to da że przy oknie usiądziesz
Nawet wśród niepalących
Podróż tak samo skończy się gdybyś
W korytarzu stał
O cały swój bagaż martwisz się
Nie zaśniesz skoro z tobą jedzie
Jakbyś się zachował gdyby on
Pozostał ale zniknął przedział?
Przecież to nie ty rozkładasz te tory...
Co to da że przy oknie usiądziesz
Nawet wśród niepalących
Podróż tak samo skończy się gdybyś
W korytarzu stał
Obawiasz się tylko tego czy
Twój pociąg będzie opóźniony
Czemu się nie boisz tego czy
On jedzie we właściwą stronę
Przecież to nie ty
Rozkładasz te tory…
*



















Anna Saraniecka z wykształcenia-filolog, napisała setki piosenek, wiersze chowa do szuflady, powieści - jeszcze głębiej. Mieszka w podkrakowskiej wiosce - karmi przez płot kury sąsiada i kąpie psy, które zerwały się z łańcucha. Na fb prowadzi opiniotwórczą stronę, dzięki której dowiedziała się, że jest Żydówką oraz lewaczką. Rzeźbi - coraz rzadziej w słowie. I stara się mieć dystans-zwłaszcza do siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Redakcja Babińca Literackiego zaprasza!

 Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy! Po dłuższej przerwie w blogowaniu, przedstawiamy Państwu obecny skład redakcji Babińca Literackiego...