niedziela, 11 lipca 2021

Zielińska, Mickiewicz, Sternal, Pawlikowska-Jasnorzewska, Hładun, Szydzik, Kemble

 I

Ewa Zielińska
+++
dziewczęta w szpilkach
wystukują rytm
afrykańskich tamtamów
tak bardzo chciałyby
już pójść do łóżka
jest jeszcze jasno
więc malują sobie paznokcie
czerwonym lakierem
od dłoni aż po łokcie
*
















Ewa Zielińska, rocznik 1970, mieszka w Poznaniu, poetka, tłumaczka. Studiowała bułgarystykę na UAM w Poznaniu. Swoje teksty publikowała m.in. w piśmie „Już Jest Jutro”, oraz na portalach internetowych. Uczestniczka antologii poetyckich „11. Antologia młodej poezji”, oraz „Macie swoich poetów”.

II
Anna Maria Mickiewicz
Szary płaszcz
W szarym płaszczu
Oparty o ławkę
Zbiera rozwiane myśli
Niegdyś przerażał Nietzsche
Odległą wielkością
Teraz to dionizyjska bajka
Na świecącym ekranie
Moc wypiera słabości
Zaciemniona mgłą sylwetka
Pozostawi wspomnienie
W płomieniu pamięci
Moc wyparta słabością
*
Wiersz „Szary płaszcz” uważam za jeden z najciekawszych moich utworów. Mówi o upływie czasu w kategoriach filozoficznych. Przedstawia świat naukowców, którzy u kresu swej kariery pozostają osamotnieni z ogromną wiedzą, którą zdobywali przez lata. Wiersz ma również charakter osobisty. Nawiązuje do mojej wieloletniej relacji przyjacielskiej z poetą, filozofem. Liczne z nim rozmowy stawały się często inspiracją mej twórczości. Niestety, nie ma go już wśród nas… Dlatego jest to wyjątkowy utwór mówiący o przemijaniu życia, przyjaźni i tęsknocie.
Wiersz był publikowany w języku angielskim na stronie internetowej wydawnictwa Poetry Space-Bristol, w ramach internetowego konkursu „Wiersz tygodnia”. Uzyskał najwięcej głosów.
*



















Anna Maria Mickiewicz, poetka, eseistka współpracuje z redakcją londyńskiego Pamiętnika Literackiego, redaktor Contemporary Writers of Poland (USA). Od lat mieszka i tworzy poza Polską - początkowo w Kalifornii, obecnie w Londynie. Publikuje w języku polskim i angielskim. Członkini Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie Otrzymała tytuł Autorki Roku 2013. Odznaczona medalem Gloria Artis.

III
Anna Sternal – wystarczy
wystarczy zakochać się raz, by chcieć więcej
big bangów i marszów, i trąb
i listów pisanych po nocach z rumieńcem
odlotów i podróży w głąb
wystarczy zakochać się raz, by chcieć jeszcze
godzinę, pięć minut czy dzień
przywarci, schowani pod drzewem przed deszczem
lub w słońcu dwóch ciał jeden cień
wystarczy zakochać się raz, by chcieć bardziej
na zabój, po uszy i kres
a to, co oddzielne zastawić w lombardzie
a wspólnym się cieszyć, że jest
niech będzie tak
póki ogień to dajmy mu płonąć
niech będzie tak
póki głód na ciał słód i ciał słoność
niech miłość trwa
póki dreszcze i trzęsie się ziemia
zagaśmy żar
gdy nic z tego, co było, już nie ma
wystarczy zakochać się raz, by chcieć znowu
gdy w oczach pojawi się mat
to lepiej nie czekać na ważniejszy powód
bo zim żal i szkoda jest lat
niech będzie tak
póki ogień to dajmy mu płonąć
niech będzie tak
póki głód na ciał słód i ciał słoność
niech miłość trwa
póki dreszcze i trzęsie się ziemia
zagaśmy żar
gdy nic z tego, co było, już nie ma
*













Anna Sternal – z wykształcenia andragog, manager PR i ZZL, z wyboru freelancer copywriter, z porywów serca wierszokletka. Zakochana w miłości oraz tekstach mistrzyni Osieckiej. Mama syna i wieczna dziewczyna jego taty. Karmicielka kotów. Dystrybutorka nadziei. Tyle ma, ile da. A jak może pomóc, to musi.
Dzisiejszy wiersz ukazał się w wyniku licytacji - Licytacje dla Iwonki Serce dla Serca
Za ten wielki gest z całego babińcowego serca dziękujemy autorce.

IV
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Nieobecność
Twoja nieobecność jest jak tłumy ludzi -
Wszędzie jej pełno. W ogrodzie i mieście.
Wciąż mnie otacza. A gdy zasnę wreszcie,
Tysiącem oczu patrzących mnie budzi...
*











Maria Janina Teresa Pawlikowska-Jasnorzewska z domu Kossak, primo voto Bzowska, secundo voto Pawlikowska, tertio voto Jasnorzewska (ur. 24 listopada 1891 w Krakowie, zm. 9 lipca 1945 w Manchesterze) – polska poetka i dramatopisarka dwudziestolecia międzywojennego. Laureatka Złotego Wawrzynu Akademickiego Polskiej Akademii Literatury w 1935 roku. Luźno związana ze Skamandrem.

V
Daryna Hładun
bez [głowy]
1.
nic tak nie dokumentuje
naszej nieobecności
jak ubrania
hełm z czasów wojen punickich
[bez głowy]
suknia z lat 20. XX wieku, Polska,
z torebką śmiesznotką z tego okresu
kobiecy beret
[bez głowy]
jeszcze kilka sukni
[bez ciała]
i śmiesznotek
[bez kluczy w środku]
w następnej sali
dziecięca kołyska,
materiał: dąb,
połowa XVIII wieku
i fotel dla niańki
z tego okresu
[bez dziecka bez niańki]
ozdoby
zastygły pod szkłem
jak dowody rzeczowe
masowych egzekucji
[jak kopalne kości
tylko bez kości]
muzea
są lepsze niż cmentarze
większe niż cmentarze
dokładniej dokumentują nieobecność
stojąc przed starym
rzeźbionym lustrem
z początku XX wieku, Polska
oglądając siebie
w odbiciu starego
rzeźbionego lustra
z początku XX wieku, Polska
prawie dotykam szkła starego
wyszczerbionego szkła starego
rzeźbionego lustra
ozdobionego
kamieniami szlachetnymi
[wstawki z kolorowego szkła
zamiast kamieni szlachetnych]
wywracam na drugą stronę lustro
rozsypuję na podłogę muzeum
Polskę
początku XX wieku
2.
ratuję siebie
nie potrzebując ratunku
Przełożyła Aneta Kamińska
















Daryna Hładun (1993) – ukraińska poetka, performerka, literaturoznawczyni i tłumaczka. Jako doktorantka Narodowej Akademii Nauk bada ukraiński performance poetycki. Autorka książek poetyckich: „rubaty derewo” (2017) oraz „Iz tini krasywych czerwonych chłopczykiw” (2020). Współautorka zinów poetyckich: „Dokumentacija tiła” (2018) i Łohohraficzna poezija” (2019). Współtłumaczka książek Walżyny Mort i Sylvii Federici na język ukraiński.

VI
Zofia Szydzik
pestka
zdecydowałam
okryć się snem
tylko w stanie uśpienia
mogę rozebrać codzienność
ze spłowiałych powłok
i lekko po barwach tęczy
w odmęt wieczoru dreptać
jak duch zgłodniały kolorów nie człowiek
by na nowo pomalować świat szeptem
a wszystko ożyje jakby z drugiej strony luster
znów pobiegnę beztroska
na spotkanie pierwsze w sukni w maki
będą łzawić oczy
zapłoną usta
w głowie zakwitną fiołki i wiersze
życie nabierze smaku dojrzałej wiśni
toczyć się będzie gładko
jakby prościej i prędzej
do przebudzenia
i znów na poduszce odnajdę tylko
pestkę do rozgryzienia
co trąci lekko smacznym migdałem
lecz wypełnia ją trująca amigdalina
oto marna zapłata
za dotychczasowe życie z którego
nikt nie wychodzi cało
*













Zofia Szydzik (1949) – poetka, z wykształcenia handlowiec. Autorka trzech tomów poezji: ”Akwarele jesienne” (2009), ”Stara furtka śpiewa” (2014) i ”Z muzealnej galerii - Ekfrazy poetyczne” (2019). Jej wiersze ukazały się w kilkunastu antologiach poetyckich, m.in. w trzech kolejnych Antologiach Poetów Polskich; regularnie publikuje w „Kwartalniku Poznańskim”, jej twórczość prezentowano również w audycjach radiowych.

VII
Fanny Kemble
Życzenie
Nie pozwólcie mi umrzeć całkowicie, kiedy
W zimnej ziemi złożycie z żalem ciało moje,
Niech pamięć o mnie przetrwa wśród was wszystkie biedy,
Jak zmrok, który opada na dzień ze spokojem.
Nie zapomnijcie o mnie, gdy cmentarny dzwonek
Ponurą kołysankę mi całą wydzwoni.
Nie zapomnijcie o mnie, jako o minionej,
Gdy na zawsze śmiertelna ciemność mnie osłoni.
Ale nie grawerujcie dla mnie niklowanych,
Czy posrebrzonych, tablic przepiękną kursywą,
Niech stamtąd słyszę imię me z ust ukochanych,
Które mnie zwykły witać, kiedy byłam żywą.
Przełożył Wiktor Jarosław Darasz
*














Frances Anne "Fanny" Kemble, ur. 27 listopada 1809 zm. 15 stycznia 1893 − brytyjska pisarka, poetka i aktorka, autorka sztuk teatralnych. Publikowała w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.
Wiktor Jarosław Darasz (1975) - polski tłumacz literatury pięknej, zwłaszcza poezji. Z wykształcenia jest bohemistą. Ukończył studia w zakresie filologii słowiańskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Studiował też na Uniwersytecie Karola w Pradze. Tytuł magistra uzyskał w 1999 na podstawie pracy o twórczości czeskiego poety Jiříego Ortena. Opublikował kilkanaście prac teoretycznoliterackich z dziedziny wersologii i eufonologii. Przekładem literackim zajmuje się od dwudziestu lat. Tłumaczy głównie z czeskiego i angielskiego. Przełożył około pięciuset wierszy i epigramatów.

niedziela, 4 lipca 2021

Dudzińska, Miłobędzka, Szymborska, Pawlak, Petrosaniak, Ezman, Borchers

 I

Łucja Dudzińska
Zieloność krwi. Wyobraź sobie
Gdzieś pada śnieg, wysychają rzeki, giną ludzie. Gdzieś
gwałcą, molestują dzieci. Tu i tam umierają na raka i samotność.
A ja adoptuję nieprzespane noce, z mrowiem gwiazd ukrytych
pod kołdrą. Mozolnie tatuuję na brzuchu niezapisane blizny
po cesarskim cięciu. Trzeba uciszyć płacz dziecka i słowa.
Za chwilę ukołyszemy strach. Obudzą się martwe piersi.
Staniemy się podobni do innych zakochanych. Jest coś
czego się nie tłumaczy i nie wytłumaczy z siebie. Pobłądzimy
w spokoju do pokoju. Zbadamy puls. Poczekamy na wyniki
gorącej krwi, na nową bajkę (dla dzieci) na dobranoc.
Później zamienimy się w drzewa (z pulsującym sokiem
pod korą), w oczekiwaniu na kolejne pory roku. Ty będziesz
dębem, ja zostanę brzozą – przeciwieństwa się przyciągają.
*



















Łucja Dudzińska – poetka, wydawca, redaktorka dwóch serii wydawniczych, animatorka kultury – inicjatorka wielu spotkań, prezentacji, wystaw, warsztatów, akcji literackich, dwóch konkursów poetyckich. Autorka dziewięciu tomów poetyckich (w tym trzech dwujęzycznych). Członkini Zarządu Głównego i Komisji Kwalifikacyjnej Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Inicjatorka, kuratorka ogólnopolskiej Grupy Literycznej Na Krechę (2011). Fundatorka i prezes FONT. Stypendystka Marszałka Województwa Wielkopolskiego w dziedzinie kultury. Laureatka nagrody „Fotokreator” za twórczość i animowanie fotografii w woj. wielkopolskim.
Uhonorowana przez Kazimierza Rafalika w roku 2017 statuetką „Dobry człowiek” (profesjonalizm & bezinteresowność). Za debiut „z mandragory” otrzymała Nagrodę R. Milczewskiego-Bruno i dwie nominacje. Poemat „Tupanie. ze sobą po drodze” wyróżniono na MLP jako książkę roku 2016, a tom „wykrzesać ogień. taki Stan” wyróżniono jako tom roku 2018. Ostatnio wydała tom „Prze-Myślenie...” w wersji polsko-angielskiej. Opublikowana i tłumaczona również na języki: grecki, niemiecki, ukraiński, rosyjski, serbski, szwedzki, bułgarski, francuski. Publikowała w antologiach, pismach np.: „Twórczość”, „Tekstualia”, „Migotania”„ Topos”, „Fraza”, „Okolica Poetów”, „Arkadia”, „Wakat”, „Bliza”, „Cegła”, „biBLioteka”, „Notatnik Satyryczny”.

II
Krystyna Miłobędzka
*
słońce idzie po niebie.
i zaszło.
słowom robi się zimno, ciemno
i nijako.
słowom robi się zimno, ciemno
i do domu daleko.
czy mi idzie o słońce?
czy szło ci, dziecino, o słońce?
czy o blask słowa słońce?
o co ci idzie, dziecino?
o blask słowa słońce?
o słońce?
o które?
*



















Krystyna Miłobędzka (ur. 8 czerwca 1932 r. w Margoninie) – poetka i autorka sztuk teatralnych z tytułem doktora nauk humanistycznych. Debiutowała w roku 1960 cyklem "Anaglify", publikowanym w "Twórczości". Za swoją twórczość była wielokrotnie nagradzana, m.in. nominowana do Literackiej Nagrody Nike w 2005 r. za tom poetycki "Po krzyku".

III
Wisława Szymborska
Monolog dla Kasandry
To ja, Ka­san­dra.
A to jest moje mia­sto pod po­pio­łem.
A to jest moja la­ska i wstąż­ki pro­roc­kie.
A to jest moja gło­wa peł­na wąt­pli­wo­ści.
To praw­da, try­um­fu­ję.
Moja ra­cja aż łuną ude­rzy­ła w nie­bo.
Tyl­ko pro­ro­cy, któ­rym się nie wie­rzy,
mają ta­kie wi­do­ki.
Tyl­ko ci, któ­rzy źle za­bra­li się do rze­czy,
i wszyst­ko mo­gło speł­nić się tak szyb­ko,
jak­by nie było ich wca­le.
Wy­raź­nie te­raz przy­po­mi­nam so­bie,
jak lu­dzie, wi­dząc mnie, mil­kli wpół sło­wa.
Rwał się śmiech.
Roz­pa­la­ły się ręce.
Dzie­ci bie­gły do mat­ki.
Na­wet nie zna­łam ich nie­trwa­łych imion.
A ta pio­sen­ka o zie­lo­nym list­ku -
nikt jej nie koń­czył przy mnie.
Ko­cha­łam ich.
Ale ko­cha­łam z wy­so­ka.
Spo­nad ży­cia.
Z przy­szło­ści. Gdzie za­wsze jest pu­sto
i skąd cóż ła­twiej­sze­go jak zo­ba­czyć śmierć.
Żału­ję, że mój głos był twar­dy.
Spójrz­cie na sie­bie z gwiazd - wo­ła­łam -
spójrz­cie na sie­bie z gwiazd.
Sły­sze­li i spusz­cza­li oczy.
Żyli w ży­ciu.
Pod­szy­ci wiel­kim wia­trem.
Prze­są­dze­ni.
Od uro­dze­nia w po­że­gnal­nych cia­łach.
Ale była w nich ja­kaś wil­got­na na­dzie­ja,
wła­sną mi­go­tli­wo­ścią sy­cą­cy się pło­myk.
Oni wie­dzie­li, co to ta­kie­go jest chwi­la,
och bo­daj jed­na ja­ka­kol­wiek
za­nim -
Wy­szło na moje.
Tyl­ko że z tego nie wy­ni­ka nic.
A to jest moja szmat­ka ogniem osma­lo­na.
A to są moje pro­roc­kie ru­pie­cie.
A to jest moja wy­krzy­wio­na twarz.
Twarz, któ­ra nie wie­dzia­ła, że mo­gła być pięk­na
*



















Wisława Szymborska, właśc. Maria Wisława Anna Szymborska-Włodek (ur. 2 lipca 1923 w Kórniku - zm. 1 lutego 2012 w Krakowie) – polska poetka, eseistka, krytyczka, tłumaczka, felietonistka; laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, założycielka Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, członkini Polskiej Akademii Umiejętności, dama Orderu Orła Białego. Uwielbiała Andrzeja Gołotę, limeryki, dziwne nazwy miejscowości, Woody'ego Allena, "oczy jasne/ponieważ mam ciemne", robiła też ciekawe, zabawne kolaże, pisała lepieje, moskaliki i limeryki.

IV
Wioletta Pawlak
kolonie
zaraz po śmierci mamy
zaliczyłam pierwszy pobyt w szpitalu
kolejny zbiegł się w czasie z pogrzebem ojca
)w obu przypadkach czułam się jak na wakacjach(
zupełnie nie rozumiem zdziwienia mojego psychiatry
oddział dzienny to dla mnie rodzaj półkolonii
*


















Wioletta Pawlak (Ciesielska), urodzona w 1980r. w Łodzi. Publikowała m.in. w „Breg Art.", „Cegle”, „Wakacie", „Odrze”, „Wytrychu”, „Stronie Czynnej”, „Helikopterze”, „Obszarach Przepisanych”, „Inter-”, „Tlenie Literackim”, „Drobiazgach” i „Śląskiej Strefie Gender”. Współautorka antologii kwartalnika „Inter–" (2013-2018) pt. Globalne wnioski oraz antologii Biura Literackiego pt. Wiersze i opowiadania doraźne 2020.
Jej debiutancka książka poetycka krańcówka Litzmannstadt jest pokłosiem XI Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego im. Janusza Różewicza.
Redaktorka Babińca Literackiego.

V
Hałyna Petrosaniak
***
To tak
jakby wyruszyć
na noc
nieznajomą drogą
w samotną wędrówkę
do obcego pięknego lasu
który
jest nieopodal
nie myśleć
że zaraz się ściemni
że las się okaże
znacznie dalej
niż się wydawało
że czeka w nim na ciebie
jedno gniazdo
iść sobie
beztrosko rozkoszując się
drzewami o zmierzchu
dalekim światłem doliny
i bez trudu
unikać pułapek
zastawionych
na ostrożniejsze
i chytrzejsze
zwierzęta
Przełożyła Aneta Kamińska
*


















Hałyna Petrosaniak(1969) – ukraińska poetka. Urodziła się w ukraińskich Karpatach, a od 2016 roku mieszka w Szwajcarii. Absolwentka Wydziału Filologii Iwano-Frankiwskiego Instytutu Pedagogicznego. Autorka książek poetyckich: „Park na schyli” (1996), „Switło Okrasin” (2000), „Spokusahoworyty” (2008), „Polit na powitrianij kuli” (2015), „Ekzofonija” (2019) oraz zbioru opowiadań „Ne zaważaj meniriatywatyswit” (2019). Laureatka nagrody literackiej im. Iwana Franki oraz niemieckiej nagrody Huberta Burdy dla poetów ze Wschodniej Europy. Tłumaczka z języka niemieckiego.

VI
Barbara Ezman
Na kobietę
Jestem
samoswoja.
Nie narodu, kościoła,
ani nawet, kochanie, twoja.
*
Na rachunek sumienia
Oby, ostatni oddech wydając,
nie marudziło ciało:
,,W życiu życia
było o wiele za mało.”
*
Na bliskość
Pomiędzy słowami
ciepły serca aksamit.
*
Na smakosza hedonistę
W życie doczesne jedynie wierzy,
więc co dzień biesiaduje
przy ostatniej wieczerzy.
*
Na pociąg
Czasami stanie.
O… Panie…
*
Na romanse
Nie liczy się ilość,
lecz jakość.
O… psiakość!
*
Na lekki rausz
W ciała lekkości
czuć istnienia
mdłości.
*
Na zrozpaczoną
Tylko upał ją rozbiera…
O…cholera!
*
Na współczesną romantyczność
Foch
zamiast
wzdychania.
Niefortunna zamiana.
*
Na rzeczywistość
(w stylu Kafki i innych takich tam… optymistów)
Egzystencja ciężka.
Życie
to wyrok.
I sromotna klęska.
*
Na przemijanie
W ogrodzie babci
kwitły malwy i piwonie.
Ten świat
nie wróci do mnie.
*


















Barbara Ezman – autorka fraszek i prozy poetyckiej, wierszy; prowadzi stronę „Fraszkownia czyli Fraszki Baszki” (FB), gdzie publikuje swoje wybrane teksty; pisze od ponad 10 lat, a ostatnio zdecydowała się ujawnić ze swoją twórczością i nią podzielić; pasjonatka snów, morza, chwil i trybu ,,slow”.

VII
Elisabeth Borchers
Chagall
Historia kochanków
jest rybą
historia kochanków
jest bykiem
ci którzy się kochają
leżą
niczym ogień pod miastem
anioł opiewa błękitnie ich noc
gołąb przycupnął cichutko
wiatr karmi oko zwierzęcia
nocy granatowymi kwiatami
pomiędzy skrzele i róg
wiatr gna przeznaczenie
lecz ci którzy się kochają
nie zważają na to
i leżą purpurowym
ogniem pod miastem
Przeł. Sława Lisiecka
*


















Elisabeth Borchers (1926 - 2013) — niemiecka pisarka, poetka i tłumaczka, również autorka książek dla dzieci. Laureatka wielu niemieckich nagród literackich.

Redakcja Babińca Literackiego zaprasza!

 Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy! Po dłuższej przerwie w blogowaniu, przedstawiamy Państwu obecny skład redakcji Babińca Literackiego...