poniedziałek, 31 października 2016

Ludmyła Taran - * * *

Usycha dom, w którym pod progiem - grób
z niemowlęciem niechrzczonym,
zmarłym
na trzeci dzień ziemskiego niebytu.
Stoi powietrze
wyszczerbione, mętne,
na miejscu tych, którzy żyli kiedyś
w tym minionym obejściu.

Spod ziemi - kawałki słów i snów
nagle rozbłysną grą na słońcu.
Deszczem przybity, pachnie ciepły kurz
taką nostalgiczną struną,
aż jakbyś nie widziała: rośnie
wieka ciemna Księga Zapomnienia.

Wszystkiemu - czas. I czasomodlitwami
na razie trzymamy się tutaj,
obciążeni żarem istnienia
i strachem nieuniknionego końca,
kiedy zetrą się pokorne tryby
i czule dopasowane pasy
znienacka opadną - suche, nieżywe
w ciele ociężałym od śmierci.

Jak dobrze, że nie widzimy swojego
rozłożonego ciała - do zgnilizny
szyderczej, grząskiego znęcania się:
dusza nie pragnie obcego już prochu
obejmować ani całować.

Tłum. Aneta Kamińska

*
FB_IMG_1477940586344
Ludmyła Taran (ur. 1954) - ukraińska pisarka i dziennikarka. Autorka sześciu książek poetyckich oraz pięciu książek prozatorskich. Wydała również zbiory tekstów dotyczących feminizmu i twórczości kobiet.

Aneta Kamińska - (ur. 1976) - polska poetka oraz tłumaczka nowej literatury ukraińskiej.

niedziela, 30 października 2016

Ilona Witkowska - psia poduszka

kiedy przyjeżdżają goście, oblekam im psią poduszkę. nie mówiłam nikomu, myślałam sobie: po co? po co ktoś ma wiedzieć, że dwa psy spały, jadły, krwawiły, chorowały i zdechły w tej samej pościeli, co ty teraz śpisz?

ale od dzisiaj chcę, żebyście wszyscy wiedzieli.

*
FB_IMG_1477858238957

Ilona Witkowska (1987) debiutowała książką "splendida realta", wydaną przez WBPiCAK w Poznaniu, za którą otrzymała nagrodę poetycką Silesius w kategorii debiut roku; ukończyła studia kulturoznawcze na Uniwersytecie Wrocławskim; mieszka w Sokołowsku.

sobota, 29 października 2016

Nelly Sachs ***

Przygotowano już łóżka na bóle
Prześcieradło jest jej powiernicą
Razem walczą z archaniołem
który nigdy nie opuszcza swej niewidzialności
Obładowany kamieniami oddech szuka nowych dróg na wolność
lecz ukrzyżowana gwiazda
wciąż spada jak dojrzały owoc
do jej chusteczki od wycierania potu –

[Nelly Sachs, Rozżarzone zagadki, Wyd. A5, 2006, tłum. Ryszard Krynicki.]

*
FB_IMG_1477765070156
Nelly Sachs (ur. 10 grudnia 1891 w Berlinie, zm. 12 maja 1970 w Sztokholmie) – poetka niemiecka.

Ze względu na pochodzenie żydowskie w 1940 uciekła z Niemiec do Szwecji. Laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1966. Nagrodę otrzymała wspólnie z hebrajskim poetą Samuelem Agnonem. Ukazywała martyrologię Żydów w czasach hitleryzmu, odzwierciedlając osobisty dramat poetki, poszukującej w żydowskiej i chrześcijańskiej mistyce drogi do zrozumienia sensu życia.

Ryszard Krynicki (ur. 28 czerwca 1943 w St. Valentin) – polski poeta, tłumacz oraz wydawca. Zaliczany jest do poetów Nowej Fali.

piątek, 28 października 2016

Krystyna Lenkowska - Kiedy byłam rybą

Kiedy byłam rybą
lub ptakiem
nie potrzebowałam dobrego imienia
i pewności jutra

ani solidnego łóżka
z miękką poduszką
dla ciała

nie szukałam przyczyn i odpowiedzi
nie rzeźbiłam łokciami dołków w stole
i materacu

tylko milczałam lub śpiewałam

kiedy byłam rybą
lub ptakiem.

*
FB_IMG_1477671018245
Krystyna Lenkowska wydała dziesięć tomów poezji oraz jedną powieść. Wiersze, fragmenty prozy, tłumaczenia, eseje, noty i wywiady opublikowała w wielu pismach i antologiach w Polsce, w USA w tłumaczeniu Ewy Ewa Hryniewicz-Yarbrough, w Albanii, Bośni i Hercegowinie, Chinach, Czechach, Indiach, Izraelu, na Litwie, w Macedonii, Meksyku, Mongolii, Rumunii, na Słowacji, Tajwanie, Ukrainie. Jej wiersz "Oko Johna Keatsa w Rzymie" dostał główną nagrodę na międzynarodowym konkursie w Sarajewie "Seeking for a Poem" za rok 2012.

czwartek, 27 października 2016

Rose Ausländer - RESPEKT

Nie mam respektu
dla słowa Bóg

Mam wielki respekt
dla słowa
które mnie stworzyło
żebym pomagała Bogu
stwarzać świat

Tłum. Ryszard Wojnakowski

*
FB_IMG_1477583057536
Rose Ausländer - (ur. 11 maja 1901 w Czerniowcach, Austro-Węgry, zm. 3 stycznia 1988 w Düsseldorfie, RFN) – żydowska poetka liryczna, pochodząca z Bukowiny, tworząca w językach niemieckim i angielskim, zamieszkała w Rumunii, Stanach Zjednoczonych i Niemczech.

Ryszard Wojnakowski - (ur. 4 lutego 1956 w Busku-Zdroju) – polski tłumacz literatury niemieckojęzycznej. Studiował filologię germańską i skandynawską na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 1983-1993 pracował w Wydawnictwie Literackim jako redaktor, od 1993 zajmuje się wyłącznie przekładem literackim. W 2000 r. zainicjował ukazującą się nadal - do dziś 9 tomów - serię współczesnej poezji austriackiej Śpiewać to być. Mieszka w Krakowie.

fot. 1921 rok.

środa, 26 października 2016

Anna Adamowicz - Hypatia wpada w pętlę czasoprzestrzenną

kazałam ludziom myśleć, a wiadomo – opór komórek
wzmaga żądzę mordu. bracie Sokratesie,
utrata skóry to ciekawe doznanie – cięta ostrakami
(krew wmieszana w litery) odrywa się bandażem od ran.
narodzie, soli tej ziemi, masz tysiąc silnych,
ceramicznych skorup.

powietrze otwiera się nagle – najdoskonalsze
rozwiera szczęki, by mnie wchłonąć. płynę na plecach
przez gardło długie niczym tunel.
zmieniają się twarze oprawców i przedmioty w dłoniach
– tyle nowych materii – woskowa tabliczka
wbita klinem pod żebro, serce pchnięte ołowianym zwojem,
gardło poderżnięte welinem i papierem zeszytowym,
czaszka rozbita iPadem

*
FB_IMG_1477491970776

Ania Adamowiczz (ur. 1993) – studentka analityki medycznej. Autorka wierszy publikowanych m.in. w „Inter-”, „2Miesięczniku”, „Opcjach 1.1” i „Arteriach”. Finalistka XIX OKP im. J. Bierezina. Mieszka we Wrocławiu.

wtorek, 25 października 2016

Maria Wine - Echo

Echo jest bardzo głupie
nie ma do powiedzenia nic własnego
nie umie nawet
powtarzać słów prawidłowo:
gdy wołasz LUBIĆ
echo powiada BIĆ

Czy to dlatego
człowiek
jest tak zachwycony echem?

- wiersz pochodzi z "W sali zwierciadeł: antologia poezji szwedzkiej (1928-1978)"

tłum. Zygmunt Łanowski

*
FB_IMG_1477418782741

Maria Wine - (ur. 8 VII 1912 - zm. 22 IV 2003), naprawdę Karla Marie Lundkvist, szwedzka poetka i pisarka, duńskiego pochodzenia. Prywatnie żona Artura Nilsa Lundkvista, również pisarza, tłumacza i krytyka literackiego. Maria poznała Artura podczas podróży pociągiem, a po roku byli już małżeństwem. Artur znając jej naturalną skłonność do pisania oraz traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa zachęcał ją, by zrobiła z nich użytek. I Maria zaczęła pisać... W sumie opublikowała ponad trzydzieści książek.

Zygmunt Łanowski - (1919-1989) tłumacz literatury szwedzkiej, autor kilkudziesięciu przekładów. Tłumaczył m.in.: August Strindberg, Pär Lagerkvist,Eyvind Johnson, Artur Lundkvist, Ingmar Bergman czy Tove Jansson. W 1968 roku jako pierwszy Polak otrzymał nagrodę Akademii Szwedzkiej, a w 1977 tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu w Uppsali.

poniedziałek, 24 października 2016

Katarzyna Fetlińska - Kuchenne rewolucje

Nini

Rozchwiany stolik w kuchni, dwa kulawe krzesła,
dwa talerze z obiadem – banalna sceneria,
w której odpychamy się od siebie, jakby nasze ciała
posiadały tożsame ładunki po tych kilku latach
bycia razem; i tylko spiętrzony brzęk naczyń,
stukot tłuczka, syk tłuszczu, lakoniczny dialog
pozwala nam wierzyć, że wciąż między nami iskrzy,
że cokolwiek zostało z minionej bliskości i
słów wcale nie trzeba, żeby się zrozumieć.

A jednak w gardle coś więźnie. Wiatr wzdyma firany,
wdziera się do domu wartki, rześki strumień
wrześniowego powietrza – kubki, szklanki dygoczą,
jakby było zimno, i nagle goryczą coś serca ścina
bądź trwogą, że już się nam nie zdarzy
poczuć głodu, pragnienia – gdzieś nad morzem,
grzmiącym przez słoną ciemność, tępą finką rozwierać
muszle ostryg; jak niegdyś, na kacu, na kempingu

w Karwi, wsuwać z przyjemnością grube pęta kaszanki
lub wtranżolić ze szczeciną ślunski galert z nóżek –
a jednak, siorbiąc dystyngowanie i chuchając w łyżki,
jemy obiad w milczeniu. Stygnie kawa w imbryku.
W fusach czarne myśli. Już nie jestem głodna –
bąkasz w końcu, po cichu, i choć – na pewno – by mogła
tak się zacząć poważna dyskusja, coś każe odpowiedzieć:
zjedz, skarbie, chociaż mięso. A ziemniaczki zostaw.

FB_IMG_1477327893991

Katarzyna Fetlińska - ur. 1991 w Ciechanowie. W 2011 roku została laureatką projektu „Połów. Poetyckie debiuty”. Autorka tomów poetyckich „Glossolalia” (2012) oraz „Sekstaśmy” (2015), wydanych nakładem Biura Literackiego. Ukończyła filologię angielską na Uniwersytecie Warszawskim. Jej wiersze były tłumaczone na niemiecki, czeski oraz litewski. Mieszka w Warszawie.

Fot. Filip Zawada.

niedziela, 23 października 2016

Jessica Traynor – Szkoła milczenia

/Kobietom z pralni sióstr Magdalenek przy ulicy Stanhope/

Rankiem światło rozlało się na dziedzińcu,
jakby sam Bóg uchylił okno.
Światło jest ciche, ale nie można go zegnać
z łóżek dormitarza na jutrznię –
świeci, gdzie chce,
oblewa rumieńcem witraże,
klaruje gadanie księdza.

Moja matka nie pisze.
Minęły trzy lata. Dłonie
popękały mi od gorących prześcieradeł,
które maglujemy w pralni.

Wysokie okna wpuszczają rąbek
światła na słowach "moja wina",
a ja milczę jak słoneczny blask.

Przeł. Wioletta Grzegorzewska

*
FB_IMG_1477238810481
Jessica Traynor – irlandzka pisarka, dramaturżka, nauczycielka kreatywnego pisania. W roku 2014 jej debiutancki tom wierszy „Liffey Swim” (Dedalus Press) był nominowany do Strong/Shine Award. Od 2013 pracuje jako kierowniczka literacka Teatru Abbey w Dublinie oraz uczy kreatywnego pisania. Jej utwory były przekładane na irlandzki, polski i włoski. Mieszka w Dublinie. Strona autorki: https://jessicatraynor.wordpress.com/.

piątek, 21 października 2016

Cole Swensen - krajobraz wokół Viarmes

1.
Jest tu ktoś, kto wygląda jak ty. Twarz za twarzą przez
te przestworza. Rozciągnij się i odwróć. Jeśli się odwrócisz,
staniesz w obliczu lasu. Jest ktoś (Jeśli się odwrócę)
(powinnam powiedzieć „jeśli”, a potem „się”). Twarz jest
z definicji czymś, co się odwraca. (Gdziekolwiek się odwró-
cisz, oglądasz twarz Boga). (Koran rozdz. 2, wers 115). Jest
ktoś, kto przez szkło powiększające ogląda swoje dłonie.

2.
I jest tam też ktoś ślepy jak niebo. Ptaki szaleją w narastającym
upale. Upał narasta. Ciało człowieka spada z szybkością 32
stóp na sekundę. Ciało człowieka spada. Dużo nas tu. Odwróć
się. Odwróć się twarzą do ściany. Las w średniowieczu rozciągał
się stąd aż po Bałtyk. Bez przerwy. Te ciała ukazują się w swoich
skórach. Twarzą w twarz. Nikt nie patrzy. Ktoś tu jest. Właśnie
tutaj.

3.
Krajobraz jest wyłącznie światłem. Trochę bieli wyłania
się z tyłu, niczym wahadło zbliża się do wejścia. Przywo-
ływać w trakcie. Granica jeziora granicząca z twarzą.
Nie było tam nikogo. Obracającego się i jednego za drugim.
Konkret za sprawą powtórzeń. I spadanie. Ciało człowieka
jest ślepe z niewielkim wyjątkiem oczu. Zmienne niebo
rozciąga się do wewnątrz. To szpara, przez którą w obrocie
zerkasz. Pięć milionów drzew. Jesteśmy ledwo żywi.

4.
Rozdział 2, wers 115. Gdziekolwiek się odwrócisz, widzisz,
spotkałam dziecko w lesie. Miało połamane ręce i i trzymało
w nich coś połamanego i uśmiechało się. Wodo wodo jasno
płoniesz. Wszyscy tam byliśmy i odwróciliśmy się na dźwięk
i nie było nikogo. Jeśli będziemy to wystarczająco często po-
wtarzać, będzie. Powtarzaj za mną: „Ciało człowieka spada”
i tak powstaje krajobraz. Możesz żyć. Jakieś tutaj, a potem się
odwracasz. Wszyscy tam będziemy i wszyscy będziemy machać
i posyłać całusy i znowu machać.

tłum. Ewa Chruściel i Miłosz Biedrzycki
z "Noon"(1997).

*
FB_IMG_1477070514506

Cole Swensen - amerykańska poetka, tłumaczka, redakorka, pedagog. Jest autorką kilkunastu zbiorów wierszy. W 2004 była nominowana do National Book Award: Poezja.


Ewa Chrusciel - poetka, tłumaczka, pedagog, autorka trzech tomików w języku polskim i dwóch po angielsku, ostatni tomik "Tobołek" wyszedł w czerwcu 2016 w Arteriach.

Miłosz Biedrzycki - poeta, tłumacz, jeden z najbardziej znanych autorów tzw. pokolenia brulionu.

Fot. autor nieznany

czwartek, 20 października 2016

Zuzanna Ogorzewska - Passé

Powiedziałam: na mnie to musi się skończyć,
gdy krzyk o godzinie zero przeciął sen na pół,
jak sztukmistrz przecina lipny kufer z kobietą.
Miałam dziesięć lat, decyzja o ścięciu
drzewa rodziny mogła tylko śmieszyć,
ale tej nocy zegar wyleciał przez okno.

Powaga jest niebezpieczna, zwłaszcza gdy sen
rzuca się pod kołdrą z otwartą jamą duszną,
aż wypłynie z niego całe towarzystwo:
mężczyzna o jasnym spojrzeniu i czułych dłoniach,
dziewczynka z resorakiem, chłopczyk z kolejką.

Widziałam, jak zachłystują się rzeczywistością
i pomyślałam: trzeba to skończyć szybko.
Wstałam na palcach, otworzyłam drzwi i patrzyłam,
jak nalot przecinków wykańcza mokrą robotę.
Mała biegła najdłużej.

Każda sztuczka potrafi wejść w nawyk i krew,
która powinna chlapać jak przy miejskim uboju,
trzyma się kanałów zaskakująco wytrwale.
Tak łatwo zapomnieć, że niemal wszyscy udają
pewnych swego i założyć prawdę
sprzed lat, jakby prawda nie ulegała modzie.

Zawsze byłam dumna z mojej skuteczności,
a jednak od czasu do czasu myślę o małej,
że mogła wtedy wczołgać się pod próg i czeka.
Dopiero, gdy go przekroczę, wyskoczy jak pajacyk
z głodnej bramy, w której mieści się skład
niewygodnych pragnień oddanych do adopcji.

Być może zobaczę małą wyrośniętą na wiór
pod jakąś dyskoteką, gdzie pitbull i bmw,
czający się jak figury wojennego tańca
boleśnie wpadają w oko.
Nie wiem czego się boję – czy tego, że mnie pozna
i powie: popatrz, miałam być inna,
a ty spieprzyłaś sprawę – czy tylko psa?

*
FB_IMG_1476972116515
Zuzanna Ogorzewska - (1983) – poetka i leń. Przyznaje się do wydanego w 2012 r. tomiku, pt. "Pomidor i inne techniki przetrwania". Wiersze publikowała w pismach takich, jak „Opcje", „Rita Baum”, „Tygiel Kultury", „Wakat", „Pressje". Laureatka kilku konkursów, turniejów i slamów poetyckich.

środa, 19 października 2016

Jane Clarke - Rzeka

Dziwi mnie nie to, że cię nie ma,
lecz że wciąż trwam bez ciebie, jakby brakło
mi tylko palca. Ma dłoń silna,

może silniejsza, robi co chcę,
więc żłobi twe imię na gałęzi buka
znad Sucku, oddając cię rzece,
bym poczuła się wolna. Tylko czasem,
jak wczoraj czy przedwczoraj, dziś w nocy lub nad ranem,
ta rzeka płynie pod prąd wprost pod moje drzwi.

Przeł. Pola Sobaś-Mikołajczyk

Wiersz pierwszy raz ukazał się na łamach „The Irish Independent” 2012 , w Polsce w artPapierze nr 11 (275) / 2015.

*
FB_IMG_1476893714279
Jane Clarke – irlandzka poetka. Studiowała angielski i filozofię w dublińskim Trinity College, a następnie zdobyła tytuł magisterski z pisania na University of South Wales. Jej pierwszy zbiór wierszy „The River” ukazał się nakładem Bloodaxe Books w czerwcu 2015 roku. Mieszka pod Glenmalure w hrabstwie Wicklow. Strona autorki: www.janeclarkepoetry.ie.

Pola Sobaś-Mikołajczyk – doktorantka na Wydziale Kulturoznawstwa SWPS, tłumaczka z języka hiszpańskiego i angielskiego oraz recenzentka teatralna. Publikuje na łamach „Opcji”, „Ultramaryny” i „Didaskaliów”.

Fot. Isobel O'Duffy

wtorek, 18 października 2016

Renata Iwaniec - kiedy we mnie zaglądasz

Sławek mówi że piszę wyruchane wiersze
że powinnam coś ładnego napisać
na przykład o trawie (i tu pragnę tarzać się rozpustnie)

bo on myśli że sztuka to pędzel rysowany od linijki
że celem jest wyłapanie piękna
a ja piszę co we mnie drga
co się we mnie burzy albo uzupełnia
coś malowane moją dłonią

przy jednym stole syn w rączce bambino
a dookoła obrazki z bionicle
przecież mogę napisać o bajkach w tle
i mężu co wciąż klika w "czy to dobra strategia"
(wciągnął się w zdobywanie)

a dla mnie szczyt to nie wiersz
to nic nowego muszę przetrawić przeżyć
opowiadam sobie jak każdy historie
różne w formie wersów

nie wiem gdzie kończy się świat a gdzie zaczyna poezja
dreptam po cielesnych wyrazach
jestem naga

*
FB_IMG_1476801261526

Renata Iwaniec (ur. w 1973 r.) ekonomistka i poetka. Publikowała w czasopismach i na portalach literackich głównie pod pseudonimem Natare. Strona autorki: www.natare.eu

poniedziałek, 17 października 2016

Fióna Bolger - Rodzicielskie sztuczki

gdy byłam mała mój tata zaplatał mi włosy
rozczesywał je, potem zwilżał wodą
warkocze trzymały się przez całe dnie
porządne i ciasno splecione, zawsze idealne

proponuję, że zaplotę włosy twojej córce
zapominając o sztuczkach wyczarowanych przez miłość ojca
roztargnienie tworzy dwa skręcone pasma, luźne
wspomnienia przewiązane stratą i tęsknotą

Przeł. Przełożyła Magdalena Praczyńska-Janik

Wiersz pierwszy raz ukazał się w artPapierze 11 (275) / 2015

*
FB_IMG_1476800855569
Fióna Bolger - irlandzka poetka. W roku 2013 w Poetry Bus Press ukazała się jej debiutancka książka „The Geometry of Love between the Elements”. Wydawca nazwał ją „grimoire”, czyli książką magiczną. https://www.facebook.com/fiona.poetry.

Magdalena Praczyńska-Janik - Felietonistka i tłumaczka języka angielskiego.http://www.praczynska.pl/

niedziela, 16 października 2016

Katarzyna Jakubiak - Łóżko

Kołdra jak ciężki namiot, w miejscu niegdyś świętym,
gdzie skulonym szukało się Boga lub czegoś do wierzenia -
No chociażby Sztuki, której w ofierze
wieloskrzydłe, papierowe ptaki, szlifowane oczy,
przy kadzidle tytoniu i zapalonej lampce -
Albo też mocne rozłożone nogi, twarde
jakby toczone w kamieniu czy drewnie.

Spisywanie inwentarza zaczęło się od łóżka,
w którym pod materacem wyczułam jedno zgniecione ziarno
w kształcie embrionu czy – zależnie od wyobraźni – serca.

Teraz
wypalone dziury znaczą puchowe poduszki
i zmięte księgi kaleczą wszystkie strony ciała.
W kącie pod ścianą cuchnie kropielnica.

wiersz z cyklu "Inwentarz odosobnienia"

*
FB_IMG_1476642799771
Katarzyna Jakubiak – pisarka, tłumaczka, literaturoznawczyni. Autorka zbioru opowiadań "Nieostre widzenia", nominowanego do Nagrody Literackiej dla Autorki Gryfia w 2013 roku. Laureatka nagrody “Literatury na świecie” (2006 rok) za przekład tomu wierszy Yusefa Komunyaki "Pochwała miejsc ciemnych". Opublikowała również wiele artykułów naukowych, dotyczących przede wszystkim polityki przekładu literackiego, w tym przekładu literatury afro-amerykańskiej w Polsce. Mieszka i pracuje w USA. Wykłada literaturę i pisanie (twórcze i nie tylko) na Millersville University w stanie Pensylwania.

sobota, 15 października 2016

Natasha Trethewey - Prowadzenie domu

Opłakujemy połamane rzeczy, nogi krzeseł
wyrwane ze swoich miejsc, wyszczerbione talerze,
sprane ubrania. Wykorzystujemy magię
kleju, wbijamy gwoździe, naprawiamy dziury.
Oszczędzamy, co możemy: stapiamy małe kawałki
mydła, zbierać opadłe leszczynowe noski, kości szyjki
przerabiamy na zupę. Pokonując chodniki przed domem,
oglądamy kurz – świeci jak gwiazdy rozciągnięte
na podwórzu. Późnym popołudniem opuszczamy
rolety, by zyskać trochę chłodu. Wyrzucamy robaki
na zewnątrz. Moja matka prasuje, śpiewając pogrążona
w myślach. Oznaczam strony katalogu wysyłkowego,
nasłuchuję przejeżdżających samochodów. Przez cały dzień wyczekuję
na list. Jakiekolwiek wieści z odległego miejsca.

*
FB_IMG_1476560295074

Natasha Trethewey - urodzona 26.04.1966 w Gulfport, jedna z najpopularniejszych i najczęściej nagradzanych współczesnych poetek amerykańskich. Wykładowca na uniwersytecie.

piątek, 14 października 2016

Barbara Gruszka-Zych ***

pod koniec życia powinnam sobie kupić
przyrząd do uzdatniania wody
pić ją kilka razy dziennie z myślą
że jest mnie coraz więcej czystszej szlachetniejszej
usypiać spokojnie wierząc że wypłukuje wszystkie brudne myśli
dać się porwać z jej nurtem zerwać tamy ciała
wpaść w głęboką ziemię jak w koryto rzeki

*
FB_IMG_1476463521884
Barbara Gruszka-Zych - poetka, dziennikarka, krytyk literacki. Pracuje w tygodniku "Gość niedzielny". Wydała kilkanaście tomików wierszy. Ostatnio „Przyrząd do uzdatniania wody” (2015). Jej zbiorek „Szara jak wróbel” (2012), Tomasz Burek umieścił wśród dziesięciu najważniejszych książek, które ukazały się w Polsce po 1989. Opublikowała też dwa zbiory reportaży i wspomnienia: „Mój poeta” o Czesławie Miłoszu, a także „Takie piękne życie. Portret Wojciecha Kilara” o Wojciechu Kilarze. Od 1994 r. należy do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, od 2001 r. do Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego, od 2016 r. do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. Jej tomiki zostały wydane po rosyjsku i litewsku – w Kownie , Wilnie, Petersburgu. Jest wiersze zostały przetłumaczone na litewski, angielski, czeski, francuski, niemiecki, rosyjski, bułgarski, białoruski, ukraiński, węgierski, włoski, serbski, a nawet arabski.

czwartek, 13 października 2016

Emily Dickinson - 985

Skoro nie mogłam mieć Wszystkiego –

Nie dbałam o brak mniejszych Rzeczy 

Jeśli nie zaszło nic większego
Niż Rozpad Słońca – Ostateczny
Kataklizm Globu - nic nie było
Tak wielkie - abym - na wieść o tym –
Podniosła z Ciekawości Czoło
Sponad Roboty.

wiersz pochodzi z "EMILY DICKINSON - WIERSZE WYBRANE" przełożony przez S. Barańczak

*

FB_IMG_1476400220543

Emily Elizabeth Dickinson - zaczęła pisać ok. 30-stki. Kilka wierszy wysłała do wydawnictwa "Atlantic Monthly", lecz odmówiono jej ze względu na zbyt nowatorską formę. Potem pisała już tylko dla siebie, praktycznie nie opuszczając swojego pokoju. Za życia opublikowano siedem jej wierszy (anonimowo i bez jej wiedzy). Po śmieci stała się jedną z najważniejszych poetek amerykańskich.

Stanisław Barańczak - polski poeta, krytyk literacki, tłumacz poezji, jeden z najważniejszych twórców Nowej Fali.

środa, 12 października 2016

Beata Patrycja Klary- Żywy człowiek płacze. Nieżywy zasycha.

Moje ciało ma tylko dziewięć lat. Sine łokcie i dziurawe kolana.
W tych dziurach zarosły małe kamyki. Już zawsze będę nosić piasek
z podwórka jak talizman dzieciństwa, którego nie mam.
Dzieci mnie nie lubią. Ja nie lubię dzieci i dorosłych.
Lubię starców i łyse psy. Ciotka ma takiego łysego starego psa z krawatem.
Dotykam go czasami. Jest jak gołe chomiki zaraz po urodzeniu.
Miałam kiedyś wiadro z chomikami. Wieczorem był tylko jeden.
Rano było siedem. Dobrze liczę to wiem.

Ciotka od łysego psa wpadła pod tramwaj. Nie chciała żyć.
Położyła duszę na torowisku i czekała.
Numer 2 przyjechał według rozkładu.
Było dużo krzyku i mało krwi.

Lalki zostały tylko dwie. Łysa i Ruda. Łysa jest od znajomych.
Spalił im się dom. Spalili się oni sami. Spaliła się kolekcja lalek.
Łysa przeżyła. Rudą przyniósł Wujek.

*
FB_IMG_1476296185546
Beata Patrycja Klary - ur. 1976. Filolog polski, felietonista, recenzent, poetka, prozatorka. Wydała siedem książek poetyckich i dwa tomy rozmów (trzeci w przygotowaniu). Nominowana do Nagrody Miasta Stołecznego Warszawy w kategorii poezja za książkę De-klaracje 2014. Laureatka Nagrody Otoczaka za tom Misterium solitera 2015. Dwukrotna laureatka Wawrzynu Lubuskiego. Stypendystka.

wtorek, 11 października 2016

Sandra Beasley - Powołanie

Przez sześć miesięcy w kasynie rozdawałam karty przy bakaracie.
Przez sześć miesięcy grałam Brahmsa w galerii handlowej.
Przez sześć miesięcy w muzeum aranżowałam dioramy;
moje ręce okazały się za małe na Paleolit,
więc przenieśli mnie do czyszczenia pleśni i odeszłam.
Na maszynie piszę z szybkością dziewięćdziesięciu słów na minutę,
każde „Pomocy”. Tak, mówię językiem dziesiętnej klasyfikacji bibliotecznej.
Znam rosyjski, łacinę, powierzchownie mowę plemienia Tinglit.
Potrafię balansować siedmioma talerzami, niosąc je na ramieniu.
Wszystko, czego pragnę, to siedzieć na werandzie w czasie,
gdy pada ulewny deszcz. Wypełnię twoje zeznanie podatkowe.
Będę kochać się z obcymi, których wybierzesz.
Zrobię, cokolwiek zechcesz, tak długo, jak będę w stanie
robić to na werandzie. Jeśli coś cię wzywa, to twój zawód,
prawda? Spytałam kiedyś brokera, co kocha w swojej
profesji, a on odpowiedział: „Tłuczenie zabójczej kasy”.
Spytałam kiedyś seryjnego zabójcy, co sprawia,
że chce mu się wstawać rano, a on powiedział: „Ludzie”.

Przeł. Jakub Winiarski

*
sandra beasley
Sandra Beasley (urodzona 05.05.1980) amerykańska autorka, opublikowała trzy tomy wierszy – „Count the Waves” (2015); „I Was the Jukebox” (2010) i „Theories of Falling” (2008) – oraz pamiętnik „Don't Kill the Birthday Girl: Tales from an Allergic Life” (2011). Przez wielu krytyków uważana za jedną z najciekawszych poetek przed czterdziestką. Mieszka w Waszyngtonie. Strona internetowa: http://www.sandrabeasley.net/

Jakub Winiarski - pisarz http://www.literaturajestsexy.pl/

poniedziałek, 10 października 2016

Anna Dwojnych - Mamie

zakładając że słuszne są dane
mówiące o dwustu tysiącach aborcji rocznie
naprawdę miałam farta

od czasów "Z archiwum X"
nic nie przeraża mnie bardziej niż opowieści
o bardzo zmęczonych mamusiach
(w wyniku zmęczenia swoich mamuś niektórym nie udaje się
dożyć trzeciego roku życia)

ostatnio widziałam w telewizji mamusię znudzoną
która przyznaje że adoptowała
"bo mi nudno było"

o mamach koleżanek dowiedziałam się
że lepiej jest zmarznąć niż nie poderwać faceta
że gdy mamie pies zdechnie
to nawet nie trzeba wracać na noc do domu
i że należy pytać o pozwolenie by zjeść
bigos z lodówki

moja mama nie lubi artystów
i nie rozumie idei zastosowania słowa "chuj"
w poezji współczesnej
wolałaby uniknąć
braku wyższego wykształcenia u potencjalnego zięcia
ale

która inna matka potrafiłaby o 1.00 w nocy
pojechać na dworzec po nowego chłopaka córki
przynieść mu koc do jej pokoju
i następnego dnia
o nic nie pytać

*

Anna Dwojnych - doktorantka w Zakładzie Badań Kultury Instytutu Socjologii UMK. Badaczka polskich seriali, twórczości Larsa von Triera i estetyzacji ciała. Poetka, laureatka kilkunastu konkursów poetyckich. Współredaktorka magazynu „Inter-.Literatura-Krytyka-Kultura”. Publikowała na łamach m.in. „Odry”, „Lampy”, „Cegły”, „Wyspy”, „Blizy”, „Fabulariów”. Jej wiersze ukazały się w antologii „Młody Toruń poetycki”. W 2011 wydała debiutancki tomik „gadu gadu

więcej - http://www.gender.pl/readarticle.php?article_id=427

niedziela, 9 października 2016

Sharon Olds – Poronienie

Byłam w pierwszym miesiącu ciąży,
gdy wielkie skrzepy krwi pojawiły się
w bladej zieleni rozkołysanej wody
toalety, ciemno-ceglaste, niemal czarne
w półprzeźroczystej solance, jak wynurzające się
formy życia, meduza o wyraźnym
kształcie grzyba.

To była jedna jedyna chwila, kiedy to dziecko
pokazało się: opadający wolno,
surowy sznycel. Miesiąc później począł się nasz syn
i nigdy już nie wróciłam do opłakiwania tego,
które zaledwie dotarło na próg, z wiadomością,
że ty i ja mogliśmy coś sfuszerować. Zawinięte
w całości w purpurę, odpływało niby posłaniec
skazany na śmierć za przyniesienie złych wieści.

[z tomu “The Dead and the living” ,1984]

Przeł. Jakub Winiarski

*
sharon olds
Sharon Olds – urodzona 19 listopada 1942 roku w San Francisko amerykańska poetka, laureatka Pulizera i brytyjskiej Nagrody Literackiej Eliota. Obecnie mieszka w Nowym Jorku, gdzie uczy na uniwersytecie kreatywnego pisania.
Od tłumacza: „Ta poezja jest zmysłowa, brutalnie szczera, wspaniale autobiograficzna, a jednak odbijająca, zdaje się, więcej niż jedno poszczególne istnienie. Dotykająca każdego, kto się z nią zetknie.”

Jakub Winiarski – pisarz http://www.literaturajestsexy.pl/

sobota, 8 października 2016

Anna Janko - Nie

Morza w których się nie kąpałam
Podróże których nie odbyłam
Sny których nie śniłam
Ogrody w których nie leżałam
patrząc w szczyt nieba którego nie widziałam
Oczy kochanka w których nie tonęłam
Słowa pełne czułości których nie mówiłam
Drżenie którym nie drżałam
Strach który nie chwytał mnie za gardło
Pożegnanie które nie rozdarło mnie na dwoje
Rozpacz która mnie nie zabiła
Przekleństwa których nie rzucałam
na świat który nie istniał
Szaleństwo ale nie oszalałam

Niewiara która mnie nie zwiodła
gdy tak szłam i szłam
w głuchej ciszy która była i była

wiersz pochodzi z tomiku "Wiersze z cieniem".

*

Anna Janko - poetka, pisarka, felietonistka, krytyk literacki. Autorka ośmiu tomików, pięciu książek oraz dramatów. Wielokrotnie nagradzana i nominowana do nagród literackich. W 2016 otrzymała Nagrodę Literacką m.st. Warszawy oraz Nagrodę Literacką dla Autorki Gryfia za książkę "Mała zagłada".
14492461_370506880005847_6279401969148845199_n

Fot. autor nieznany.

piątek, 7 października 2016

Linda Pastan - Cynober

Pierre Bonnard miał w zwyczaju
wchodzić do muzeum z tubką farby
w kieszeni i sobolowym pędzelkiem.
Potem, naruszając świętość
jednego ze swoich płócien,
dodawał smużkę cynobru
do nabłonka kwiatu.
Tak właśnie zatrzymałam cię
dzisiaj rano we drzwiach
i śliniąc mój wskazujący palec, usunęłam
niewidzialny okruszek z twoich cynobrowych ust.
Tak jakbym w rytualnej chwili wyjścia
musiała dowieść, że ciągle należysz do mnie.
Tak jakby poprawka była
najczystszą formą miłości.

Tłum. Janusz Solarz

***
FB_IMG_1475858472875

Linda Pastan - ur w 1032 roku, amerykańska poetka żydowskiego pochodzenia, wydała siedemnaście książek poetyckich, laureatka wielu prestiżowych nagród - w 2003 roku zdobyła nagrodę Ruth Lilly Poetry Prize za całokształt twórczości. Ma trójkę dzieci i siedmioro wnuków.

Photo by Oliver Pastan

czwartek, 6 października 2016

Elżbieta Lipińska - O obrotach

Samolot w słońcu zostawia po sobie ślad, ścieżkę, która coś nam wskazuje.
Parę drzew wskazuje ten sam kierunek. Intencje wydają się podejrzane.
Polizanie błyszczącego liścia grozi śmiercią. W jaskrawości coraz częściej
myślimy o ostrożnym świetle jesieni.

Wracamy na ziemię. Na ścianach dają po oczach graffiti,
seks księżniczki z odległych galaktyk przytulają się do androgynicznych androidów
albo rozdętych bicepsów. Psychodeliczne błyskawice burzą, a może budują, atmosferę.
W kącie lekko zatarte graffiti ostrzega: na wszystko przyjdzie czas, a wtedy będzie las.

II.

A tymczasem ostrz, kobieto, ostrz.
Wszystko, nawet tępe ołówki.
Ostrz, kobieto, ostrz,
przyprawy są remedium na nudę.

Ostrz, kobieto, ostrz.
Nakłuj blade, zarumień je krwią.
Ostrz, kobieto, ostrz,
Wykręcaj się siostro ostro.

*

Elżbieta Lipińska - poetka, prawnik. Wydała cztery książki poetyckie. Laureatka kilku konkursów poetyckich, w tym Tyskiej Zimy Poetyckiej. Wiersze Elżbiety Lipińskiej zamieszczone zostały w antologii „Wschód-Zachód. Wiersze z Ukrainy i dla Ukrainy” (2014) i „Przewodnik po zaminowanym terenie” (2016). Wiersze w tłumaczeniu znalazły się w „Anthologii#2” wydanej przez Oficynę Off_press w Londynie.
FB_IMG_1475770651033

Strona autorki: www.elkaone.lipinscy.net.

środa, 5 października 2016

Maya Angelou - Pobudka w Nowym Jorku

Zasłony walczą i wygrywają
z wiatrem,
dzieci śpią,
wymieniając sny z
serafinami. Miasto
wlecze się ku przebudzeniu
na paskach metra; a
ja, budzik, rozbudzona niczym
wieści o wojnie,
leżę przeciągając się w świt,
niepytana i niezauważona.

Przeł. Anna Blasiak
*
Maya Angelou (1928-2014), poetka, pisarka, historyczka, autorka piosenek, dramatów i scenariuszy, a także tancerka, piosenkarka, pierwsza czarnoskóra reżyser filmowa w Hollywood i aktywistka społeczna. Autorka siedmiu książek autobiograficznych oraz dwunastu tomów poezji.
FB_IMG_1475677283914

Anna Blasiak -- tłumaczka, poetka http://annablasiak.com/

wtorek, 4 października 2016

Genowefa Jakubowska-Fijałkowska - Chciałabym być kobietą

umrzeć na wysokich obcasach mieć piersi pośladki suknie z dekoltem
(te mleczne piersi napęczniałe Rubensa cielesne w różu do zrzygania)

silikon wszędzie botoks i żadnych blizn tylko kamień

marmur żeby był we mnie z Milo żebym ja była tym marmurem
Rodinem bo jednak chciałabym może być mężczyzną

mam te sny samogwałty w których za drzewami czają się ekshibicjoniści

stoją samotni w wykrochmalonych koronkach co śniły się w średniowiecznej nocy
(z utratą cnoty i spalonych włosów łonowych na stosie)

mają tipsy (ci mężczyźni za drzewami) półroczne na paznokciach
ranią siebie w ostatniej chwili

spływa płyn ustrojowy o smaku wilczej jagody
po pniu spływa czasem na liść czarnego bzu kropla krwi

chciałbym być kobietą
urodzić dziecko potem kobietę mężczyznę i londyńskie metro

[Z tomu "Of me a worm and of the worm verses", wiersze przełożył Marek Kazmierski, Off-Press, London 2012, s.56]

*

Genowefa Jakubowska-Fijałkowska – poetka, opublikowała następujące tomy wierszy: "Dożywocie" (1994), "Pan Bóg wyjechał na Florydę" (1997), "Pochylenie (2002), Czuły nóż (2006), "Ostateczny smak truskawek (2009), "Performance" (2011) oraz dwa wybory wierszy. Tłumaczona na języki: czeski, serbski, słoweński, niemiecki, angielski. Mieszka w Mikołowie.
FB_IMG_1475602874173

poniedziałek, 3 października 2016

Wioletta Grzegorzewska - Czerwone liście derenia

Gdy czerwienieje dereń w moim obcym domu,
myślę o tych kobietach, które wieczorami
bez pozwolenia kleru, państwa i współwinnych
przechodziły przez ciemną bramę do gabinetów
Medyka przy Alei Wolności i modlę się z nimi o hostię
Postinoru, i śnię o Tobie, szesnastoletnia,
która z testem ciążowym chciałaś stać się lżejsza
od powietrza po tym, jak wierząca matka
wyrzuciła Cię z domu, wiedząc, że uwiódł Cię
i zapłodnił pachnący Old Spicem wujek, ksiądz;
i o Tobie Katarzyno znad Wisłoku,
która w czasie wojny błagałaś, by siódmy płód
wsiąkł razem z zakażoną krwią w klepisko stajni,
gdzie kilka tygodni wcześniej powiesił się Twój mąż;
i o Tobie, która po zbiorowym gwałcie umierałaś
w sąsiedniej sali szpitala w Lublińcu,
gdy ja zatruta rtęcią i dłońmi lekarza, wymiotowałam,
tonąc do północy w soli fizjologicznej,
aparatura piszczała jak przejście dla pieszych,
a Twoje wyparte ciało stało się moim ciałem.

*

Wioletta Grzegorzewska (Wioletta Greg) – pisarka, zadeklarowana feministka. Obecnie mieszka w hrabstwie Essex nad Tamizą. Laureatka Złotej Sowy Polonii w Wiedniu, finalistka nagród literackich: Nike, Gdynia oraz międzynarodowej The Griffin Poetry Prize. Jej utwory były przekładane na angielski, hiszpański, niderlandzki, kataloński, francuski i walijski.

niedziela, 2 października 2016

Ewa Frączek - kręgi, kręgosłupy

od kiedy w moich plecach mieszka krzywy
nos starej wiedźmy, jej magiczne
usta szepczące runiczne zaklęcia
jestem królem persji i janem kulczykiem
rdzennym mieszkańcem manhattanu.

tak pewnie myśli natalia
która teraz tu sprząta
mówi o putinie i o butach najki za
sto złotych których na ukrainie
nije kupisz za te pijeniądze.

ja wysupłuję dla niej nieco mniej ale przynajmniej
ze wstydem. prawo moralne we mnie
w moim portfelu osobne –
jak nogi podnoszone nad mopem które
są nagle tak oddzielnie od pleców,
sprawców zdarzenia.

postanawiam że natalia będzie
w moim wierszu pokutą żalem
za grzechy sową minerwy chichotem
historii, ale ona zmienia scenariusz
i mówi patrząc w wilgotną podłogę
że za kanapą leżą moje majtki
i sukienka, całe zakurzone
proszę pani

Ewa Frączek – eseistka, która pisze wiersze i ma problem z określaniem siebie jako „poetka”, z wykształcenia historyk i filozof ze słabością do nauk przyrodniczych.
FB_IMG_1475434203739

sobota, 1 października 2016

Dorothea Tanning - Kobieta machająca do drzew

Nie o to chodzi czy ktoś
to od razu zauważył.
Naszło mnie na podziwianie
drzew w pobliskim parku.
Powiem wam jedno:
one są piękne
i wiedzą o tym.
Są również zmęczone,
przez całe stulecia
utkwione w jednym miejscu—
śliczni paralitycy.
Gdy stoję pod nimi,
one czują moje spojrzenia,
patrzą jak macham moją głupią
ręką, i zazdroszczą mi radości
z bycia ruchomym celem.

Bywalcy ławeczek
zaczynają się przyglądać.
Mówią jeden do drugiego:
“No tak, różnych tu przynosi ...”
Większość z nich siedzi patrząc
na pustkę pod nogami tak jakby
naprawdę nie było na czym oprzeć
wzroku aż do czasu gdy staje
przed nimi kobieta machająca
do rozłożystych konarów
tych starych drzew. Podnieście
głowy, przyjaciele, spójrzcie w górę,
może zobaczycie więcej niż
do tej pory wydawało się realne,
tam wysoko gdzie coś być może
macha w odpowiedzi, by dać jej znak,
że zobaczyła cud.

Tłum. Janusz Solarz

*

Margaret Dorothea Tanning - ur. 1910, amerykańska pisarka i poetka, malarka i rzeźbiarka. Była żoną malarza Maksa Ernsta.
FB_IMG_1475344886597

Fot. Dorothea Tanning, 1928 (Photo: dorotheatanning.org)

Redakcja Babińca Literackiego zaprasza!

 Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy! Po dłuższej przerwie w blogowaniu, przedstawiamy Państwu obecny skład redakcji Babińca Literackiego...